YU! ubezpieczenia – możliwości wyłudzeń na nowym produkcie

YU! ubezpieczenia – możliwości wyłudzeń na nowym produkcie
23 lutego
19:30 2017

2017-02-23

Z pewnością do wielu osób dotarła informacja, że na rynek ubezpieczeń komunikacyjnych wkracza nowa marka YU! Powstała we współpracy dostawcy aplikacji dla kierowców Yanosik oraz TU Ergo Hestia. O założeniach produktu, doborze klientów, warunkach koniecznych do otrzymania oferty rozpisuje się wiele portali. Choć sami autorzy projektu nie do końca ujawnili wszystkie założenia, już pojawiło się wiele wątpliwości i pytań związanych z nowym produktem. Ja postanowiłem zastanowić się nad kwestiami potencjalnych nadużyć.

Pozorowanie stylu jazdy w celu otrzymania korzystnej oferty

Założenie produktu można zawrzeć w jednym zdaniu – oferta taniego ubezpieczenia OC ppm dla bezpiecznie jeżdżących użytkowników aplikacji Yanosik. No właśnie – ubezpieczenie zawierane jest na pojazd, a oferta kierowana jest do osoby, użytkownika aplikacji. Może on jeździć różnymi pojazdami, a aplikację uruchamiać tylko podczas przejazdów, które wykonuje z zachowaniem wszelkich przepisów. W ten sposób buduje pozytywny obraz swojego stylu jazdy, który skłoni nowego ubezpieczyciela do złożenia propozycji taniego ubezpieczenia. Polisa OC  obowiązuje przez rok (z zastrzeżeniami określonymi  w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych) i przy jej zawieraniu klient i ubezpieczyciel umawiają się na zapłacenie określonej w polisie składki. Ewentualne rozłożenie płatności na raty nie daje możliwości ich jednostronnego podnoszenia przez ubezpieczyciela w trakcie trwania ochrony ubezpieczeniowej. Oznacza to zatem, że możliwe jest pozorowanie swojego stylu jazdy w celu uzyskania korzystnej oferty, następnie zawarcie ubezpieczenia i powrotu do jeżdżenia w swoim stylu, który nie musi być zbyt bezpieczny i może nieść za sobą ryzyko spowodowania szkody. Składka, którą zapłaci taki klient, nie będzie więc odpowiednio dopasowana do rzeczywistego ryzyka. Ewentualne odszkodowania za powstałe szkody mogą znacznie przewyższać wpływy ze składek. Oczywiście jeden nieuczciwy klient nie spowoduje dużych strat, ale większe grono może znacząco wpłynąć na opłacalność nowego produktu. Oczywiście YU! będzie weryfikować klientów w UFG i podnosić składkę do wyższego poziomu, gdy będą to osoby o sporej szkodowości. Jednak wizerunkowo może to wyglądać bardzo źle, gdy ktoś otrzyma propozycję taniego ubezpieczenia, a ostatecznie okaże się ono relatywnie drogie.

Budowanie historii przejazdów i jej odsprzedawanie

Jestem sobie w stanie również wyobrazić, że pojawią się osoby, które będą zawodowo zajmować się budowaniem pozytywnej historii przejazdów. Wystarczy zakupić tani smartfon, zainstalować na nim Yanosika i poświęcić trochę czasu na rejestrowanie przejazdów. Nie jest do tego nawet potrzebna karta SIM – wystarczy udostępnić internet z innego urządzenia, a sam telefon to w dzisiejszych czasach przecież niewielki wydatek. Przy obecnych cenach polis takie przedsięwzięcie może okazać się intratnym interesem zarówno dla osób oferujących, jak i kupujących historię przejazdów. Korzyści płynące z obniżonej składki (szczególnie dla pojazdów z dużymi pojemnościami oraz dla młodych kierowców) spokojnie pokryją koszty, które będzie trzeba zapłacić za „usługę”.

Rejestrowanie przejazdów na terenach bezpiecznych i z mniejszym natężeniem ruchu

Kolejną możliwością może być rejestrowanie przejazdów w miejscach innych niż miejsce faktycznego zamieszkania. Obecnie wiele osób, które przeprowadziły się z mniejszych miejscowości do dużych aglomeracji, nie zmienia miejsca zameldowania i nie przerejestrowuje pojazdów. Każdy bowiem wie, że stawki za OC i AC w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu są dużo wyższe od tych obowiązujących w niewielkich wsiach czy miasteczkach. Podobny zabieg można zastosować w YU! i uruchamiać Yanosika będąc w mniejszych miejscowościach i na drogach o małym natężeniu ruchu. Aplikacja zarejestruje spokojne pokonywanie gminnych dróg, a nie wielkomiejskich arterii, przez co oferta ubezpieczenia może być dużo bardziej korzystna.

Rejestrowanie wybiórcze przejazdów w celu wykazania małego dystansu przebiegów

Wysokość składki uzależniona jest także od średniorocznych dystansów, które pokonujemy samochodem. Im więcej jeździmy, tym więcej niebezpiecznych sytuacji może się przydarzyć. Nie obowiązuje tu niestety zasada, że kierowca pokonujący większe dystanse jest bardziej doświadczony, przez co spada ryzyko uczestnictwa w wypadkach. Włączając Yanosika tylko na niektóych trasach można wykazać, że pokonuje się mniej kilometrów i przez to składka powinna być niższa. Jeszcze większy efekt uzyska się łącząc tę metodę z opisana poprzednią – małe dystanse na drogach o małym natężeniu ruchu.

Pozytywne strony

Jednak nowy produkt to nie tylko ryzyko i możliwości nadużyć. Znalazłem w nim sporo pozytywów, z których mógłby korzystać ubezpieczyciel w procesie likwidacji szkód. Jednak po dłuższym namyśle mój entuzjazm minął. A dlaczego?

Możliwość wykorzystania danych z Yanosika do ustalania okoliczności zdarzenia byłaby z pewnością bardzo dużą pomocą dla osób zajmujących  się likwidowaniem szkód z polis YU! Jednak ubezpieczyciel nie może zmusić kierowcy do ciągłego rejestrowania przejazdów i uzależnić odpowiedzialność za powstałe zdarzenie od tego, czy Yanosik był włączony w chwili zdarzenia. Ubezpieczenie OC ppm jest ubezpieczeniem obowiązkowym uregulowanym ustawowo. Ubezpieczyciel nie może zatem wyłączyć swojej odpowiedzialności poprzez stawianie ubezpieczonemu dodatkowych warunków. Takie zabiegi można stosować tylko w ubezpieczeniach dobrowolnych, np. w AC. Ale YU! w początkowej fazie działalności polis AC ma nie oferować.

Widzę natomiast spore korzyści w przyszłości. Przy polisach AC dodanie w owu obowiązku rejestrowania przejazdów może pomóc w ustalaniu odpowiedzialności za zdarzenie. W łatwy sposób będzie można dotrzeć do zapisów przejazdu, ustalić czas i miejsce zdarzenia czy parametry ruchu. Trudniej będzie powodować „ustawki” i działania celowe, dopasowywać miejsce i czas zdarzenia do wcześniejszych uszkodzeń pojazdu itd. Wyłudzenie odszkodowania stanie się bardziej skomplikowane, choć z pewnością i na to zawodowcy znajdą metody.

Pozostaje czekać na rozpoczęcie sprzedaży polis przez nowego ubezpieczyciela oraz prezentację założeń produktu, a następnie obserwować rynek i jego reakcję – zarówno na odbiór przez uczciwych klientów, jak i przez  tych nieuczciwych, którzy widzą szansę na obniżenie kosztów zakupu polis.

Spodobał Ci się ten wpis? Odwiedź moją stronę na facebooku, lajkuj, polecaj i udostępniaj moje artykuły.

Przezorny Zawsze Ubezpieczony